Krótka odpowiedź: pod Poznaniem na grzyby najlepiej ruszać w trzech głównych kierunkach. Na północny wschód — do Puszczy Zielonki, na południowy wschód — w okolice Kórnika i Rogalina, a jeśli macie trochę więcej czasu — na północny zachód, w stronę Puszczy Noteckiej. Dla szybkiego wypadu „po pracy” najlepsze są lasy po obu stronach Warty na południu od miasta oraz kompleksy zielonockie. Poniżej wyjaśniamy, jaki typ lasu obiecują poszczególne kierunki, jak tam dojechać i jakie zasady obowiązują przy parkowaniu w lesie.
Zanim wybierzecie kierunek, warto dopasować go do tego, czego szukacie. Wielkopolska to w dużej mierze krajobraz polny, ale jej wilgotniejsze zakątki wzdłuż Warty i Warty-górnej doliny oraz pasy wydm porośnięte sosną dają różne plony.
Praktyczna reguła: jeśli celem są maślaki i podgrzybki, wybierajcie sosnowe piaski na północy i zachodzie regionu. Jeśli szukacie borowików i kurek, celujcie w bogatsze, liściaste kompleksy wzdłuż Warty na południe od Poznania.
Największy i najpopularniejszy kompleks leśny na północny wschód od Poznania, z centrum w okolicach Murowanej Gośliny. Sosnowe i mieszane drzewostany na wydmowych piaskach, sporo dróg leśnych i działek — to teren klasycznego grzybobrania na maślaki, podgrzybki i koźlarze, a w wilgotniejszych fragmentach z dębem i bukiem także na borowiki i kurki. Minus popularności: w sezonie po deszczu część pętli przy drogach bywa szybko wybrana — warto wchodzić głębiej w kompleks, 20–30 minut marszu od parkingu robi dużą różnicę.
Kompleks na południowy wschód od miasta, wokół Kórnika, położony nad jeziorem Kórnickim i w dolinie Warty. Więcej liściastych udziałów niż w Zielonce — dęby, buki, olsy — więc lepsza proporcja borowików i kurek przy wciąż sporych ilościach podgrzybków. Teren jest kompaktowy i dobrze „przejezdny” drogami leśnymi, więc dobre miejsce na krótsze wyjście. W sezonie bywa tłoczno, szczególnie w weekendy.
Rogaliński Park Krajobrazowy na południe od Poznania, w zakolu Warty między Mosiną, Rogalinem a Puszczykowem, to jeden z ładniejszych przyrodniczo obszarów Wielkopolski — starodrzewy dębowe, łęgi wierzbowo-topolowe i sosnowe wydmy. Grzybiarsko realnie liczą się tu dębowo-sosnowe fragmenty na borowiki i koźlarze oraz łęgowe zakątki na kurki. Uwaga: to park krajobrazowy, nie rezerwat — zbieranie grzybów dla własnego użytku jest tu legalne, ale teren bywa podmokły i wymaga spokojnego, wytrwałego marszu.
To ważna zasada, o której warto przypomnieć na starcie: na terenie Wielkopolskiego Parku Narodowego wokół Jeziora Góreckiego i Puszczykowa zbieranie grzybów jest zabronione. Park narodowy to najwyższa forma ochrony przyrody — grzyby są tam elementem ekosystemu, nie spiżarnią, a za łamanie zakazu grożą kary. Park i tak warto odwiedzić — ale w roli turysty, na szlakach, z aparatem zamiast koszyka.
Na grzyby zamiast do samego parku jedźcie do sąsiednich lasów poza jego granicami: duże kompleksy wokół Mosiny i dalej na południe (część Rogalińskiego Parku Krajobrazowego) albo lasy między Stęszewem a Granowem na zachód od parku. Są kilkanaście minut jazdy od bram parku, a zasady ochrony są tam łagodniejsze.
Najdalszy z polecanych kierunków, ale w sezonie na maślaki często najskuteczniejszy. Ogromny kompleks wydmowych borów sosnowych między Obrą a Notecią, w okolicach Wronki i Obornik, to jeden z najbardziej produktywnych sosnowych terenów grzybowych w Wielkopolsce. Maślaki, podgrzybki, koźlarze — a po dobrych deszczach potrafią tu wstawać całe rzędy. Dojazd jest dłuższy i do części ostępów dochodzi się pieszo przez kilka kilometrów, więc planujcie cały dzień.
Mniejszy, lokalny kompleks na północny zachód od Poznania, w okolicach Kiekrza, Bytynia i Strzeszyńskich lasów. Sosnowo-mieszany charakter, krótki dojazd i mniejsze tłumy niż w Zielonce — dobre miejsce na popołudniowy wypad. Plony są skromniejsze niż w dużych kompleksach, ale przy zwykłych sezonowych wilgotnościach realnie wrócicie z workiem maślaków albo podgrzybków.
| Obszar | Typ lasu | Na co liczyć | Dojazd z Poznania |
|---|---|---|---|
| Puszcza Zielonka | bór sosnowy i las mieszany na wydmach | maślaki, podgrzybki, koźlarze, czasem borowiki i kurki | ok. 30–40 min autem w kierunku Murowanej Gośliny |
| Lasy Kórnickie | las liściasty i mieszany nad Wartą i jeziorem | borowiki, kurki, podgrzybki | ok. 30 min autem w kierunku Kórnika |
| Lasy Rogalińskie i Mosińskie | starodrzew dębowy, łęgi, sosna na wydmach | borowiki, koźlarze, kurki | ok. 40–50 min autem w kierunku Mosiny i Rogalina |
| Wielkopolski Park Narodowy | różnorodny, najwyższa ochrona | tylko podziwianie — zbieranie zabronione | ok. 30 min autem lub koleją do Puszczykowa |
| Puszcza Notecka | rozległy bór sosnowy na piaskach | maślaki masowo, podgrzybki, koźlarze | ok. 60–70 min autem w kierunku Wronek lub Obornik |
| Lasy Bytyńskie / okolice Kiekrza | sosnowo-mieszany, mniejszy kompleks | maślaki, podgrzybki, czasem kurki | ok. 30–40 min autem w kierunku Kiekrza |
Bez auta wypad na grzyby pod Poznaniem jest możliwy, ale trzeba go dobrze zaplanować, bo lasy leżą zwykle kilka kilometrów od najbliższego przystanku. Koleją najłatwiej dotrzeć do Puszczykowa i Mosiny (linia w kierunku Wrocławia) — to dobra baza na spacer po okolicy Wielkopolskiego Parku Narodowego, pamiętając, że samego parku nie zbieramy. Na stację Kórnik po stronie lasów kórnickich również prowadzi linia kolejowa — przed wyjazdem sprawdźcie aktualny rozkład i liczbę połączeń, bo w dni robocze bywa ich niewiele.
W stronę Puszczy Noteckiej pociąg jedzie do Wronek — stacja leży w rozsądnej odległości od skraju lasu, ale odległość dojścia zależy od konkretnej części kompleksu, więc zaplanujcie marsz z zapasem. Do Puszczy Zielonki nie potwierdzono dogodnego, regularnego połączenia komunikacją publiczną z Poznania — jeśli nie macie auta, najpewniejszą opcją będzie rower albo wyjazd z kimś, kto ma samochód. Każde konkretne połączenie autobusowe zweryfikujcie na bieżąco w rozkładach — nie opierajcie się na starych informacjach.
Wielkopolskie lasy mają dobrą sieć dróg leśnych, ale to nie znaczy, że można nimi jeździć. Obowiązuje prosta zasada: samochodem poruszamy się wyłącznie po drogach publicznych, a parkujemy tylko na miejscach wyznaczonych. Wjazd samochodem w las poza drogą publiczną i nieprzepisowe parkowanie w lesie grożą mandatem od 20 do 500 zł, a w praktyce nadleśnictwa coraz częściej egzekwują te przepisy, szczególnie w sezonie.
Gdzie szukać legalnych parkingów? Najpewniejszym źródłem jest nadleśnictwo właściwe dla danego kompleksu oraz ogólnopolski portal czaswlas.pl, gdzie w mapach nadleśnictw są oznaczone udostępnione parkingi leśne i miejsca do wjazdu. Warto tam zajrzeć przed wyjazdem — w sezonie popularne parkingi przy Zielonce i Kórniku potrafią zapełnić się przed ósmą rano.
Więcej o tym, jak zaplanować auto na grzybobranie — od wyboru miejsca do parkowania po sprzęt, który warto mieć w bagażniku — piszemy w osobnym poradniku: /blog/samochodem-na-grzyby-parking.html.